Blog > Komentarze do wpisu
Poznajmy się część trzecia- panna Sylw.

Jako, że my nigdy nie umiemy zacząć, przejdziemy od razu do sedna :D Wzięłyśmy na swoją ofiarę pannę Sylw. jako, że ze względów mieszkaniowych jest ona nam najbliższa... Można by nawet rzec, że stoi (a właściwie mieszka) między nami.

[Sylw.]- puetwa, między nami jest przerwa...

[MarK]- Prze., a między nami jest koniec...

Taki dżołk sytuacyjny... Haha hihi.

Panna Sylw. słynie:

- z mówienia na cały głos, o seksie w miejscach, w których mówić o tym nie powinna;

- ma prawdziwie gwiazdorskie parcie na szkło (czyt. możesz ją zobaczyć na widowni w co drugim programie, na co trzecim kanale:P );

- nigdy nie ma przy sobie fajek;

- ma tyyyyle zębów. tyyyle. normalnie caaałąąą szczęęękeee;

-  nigdy nie ma przy sobie kasy;

-  jest mistrzem wesel;

- nieliczni wiedzą, że nosi okulary (bo ich nie nosi...);

- jest panią "ciuszka";

- szukanie mieszkań idzie jej zdecydowanie najlepiej z nas wszystkich... ;

[Sylw.]- Jestem kobietą o niebanalnych zainteresowaniach, a ty mi zarzucasz dewiacje seksualne!;

- jest bardzo wysportowana- codziennie rano biega na autobus :D ;

- gdy mamy na 8 rano sylwia przyjdzie pomalowana - dlatego, że w nocy po prostu nie śpi;

- nie śpi dlatego, że żaden, ale to ŻADEN budzik jej nie zbudzi. Nawet dwa, a nawet 4;

- ponieważ żaden budzik jej nie zbudzi to zasypia i się spóźnia;

- to u niej spotykamy się na najlepszych naleśnikach w mieście;

- gdy siedzi na końcu autobusu jej śmiech usłyszysz nawet na jego początku. ba! nawet w sąsiednim autobusie ;) ;

- może to nie notka o jej mamie,ale uwierzcie. nikt nie robi takich kiełbas!;

- profesjonalnie wykonuje "prawy do lewego", nie tylko na weselach ;).

 

puetwa od siebie: panna sylw. była pierwszą osobą, którą poznałam w warszawie i z którą spędziłam wiele pierwszych i cudownych chwil. o. i wielkie dzięki i duże buzi i tule czule czule. o! i wielka dolewka w kfc i pizzy hut to jest to,co tygryski lubią najbardziej, co nie sylw? :PP

pizza od siebie: dobra puetwa starczy tego wzajemnego kółka adoracji... A tak a'propos to w moim przypadku też Sylw. była pierwszą osobą, którą poznałam z naszej cudownej, szalonej i jakże dżejzi paczki... :D Panna Sylw. przejawia jakieś dziwne "pierwszo-poznaniowe" skłonności...

 

puetwa i pizza

wtorek, 28 kwietnia 2009, rockujace_swoj_swiat2

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Sylw, *.chello.pl
2009/04/28 15:47:02
ohh... aż mi się łezka wzruszenia w oku zakręciła :) i pokazałam moje wszyyyyyyyyyystkie ząbki :D
-
Gość: Busik, 84.201.210.*
2009/04/28 15:59:37
hehe dziewczynki dopiszcie jeszcze ze to jest matrona suchowolskich sztuczek ;-) i jest nieomylna w ocenianiu kolesi w skali 1/10 ;-D nasza kochana Sylvis ;*
-
Gość: Sylw, *.chello.pl
2009/04/28 21:00:40
należało by jeszcze zaznaczyć moje lingwistyczne umiejętności dogadania się z japończyko-chińczyko-koreańczykami na stadionie ;D
-
2009/04/28 21:50:22
no i oczywiście zdolności ofe'owe ;-)
weź weź sylwia,bo na fajną jeszcze wyjdziesz:PP ;-)
-
Gość: Busik, 84.201.210.*
2009/04/29 21:02:46
jak mi sie marzy Sylwiowy nalesnik...
-
Gość: omlet di fromaż, *.aster.pl
2009/05/06 21:23:01
czytając wasze notki łezka kręci mi sie w oku...sciska mi sie gardło...trzęsą ręce....bo nie rozumiem co wy ku*wa tu wypisujecie???? :P jakieś wpisy...pierdoły...a o mnie ani słowa!!! no dziewczyny....no prosze!więc chce wystosować do Was apel!chwalćie biczes moje imie! chyba wiecie kto?: