Blog > Komentarze do wpisu
Poznajmy się, część IX - jegomość Prze.

Witamy państwa po długiej, wakacyjnej przerwie [pomijając fakt, że w wakacje też były notki...]. Postanowiłyśmy przywitać was kilkoma błyskotliwymi dialogami oraz "opisem partnera życiowego puetwy.. tfu! pizzy." [żeby nie było to była pomyłka pizzy...] [puetwa! je*ne Cię!]. Zastanawiałyśmy się nad tym, czy ta notka nie powinna być o kimś kto się o to dobijał, oczywiście nie mamy pojęcia kto to... ale i tak wiemy, że to Ty MarK :P Postanowiłyśmy jednakże nie ulegać wpływom [nawet nie było próby przekupstwa !] i pozostać wiernym naszemu odgórnemu planowi rozwoju bloga. ave! cytaty:

[puetwa] - bezzzz kitu. nie wiem jaka to jest grupa..

[pizza] - no jakto jaka? nasza! :D

[jednak okazało się, że ta grupa naszą nie była... to nawet nie był nasz budynek i nasz wykładowca.]

Po trafieniu do odpowiedniej sali, w budynku całkowicie nieprzystosowanym do życia w rodzinie zaczęła się najpoważniejsza lekcja angielskiego, w której uczestniczyłyśmy. Zaczęło się niewinnie - od przedstawienia się, a skończyło na 'Milionerach', 'Kole Fortuny' i 'Zgadnij co to?'.

[puetwa] - znasz wyraz po ang. na 3 litery?

[pizza] - yeees...

A teraz możemy już przejść do opisu:D

Na wstępie nadmienić należy, że jegomość Prze. jest utytułowanym KMO*. Jest to info. bezwzględnie najważniejsza i mówiąca wszystko o naszym bohaterze. Każdy kto zna jegomościa Prze. winien to wiedzieć i podziwiać [ołtarzyk chwalebny nie zaszkodzi - autografy rozdaje zawsze o 17stej na dworcu centralnym pod mAKdonaldem]

[pizza] - o jak ładnie napisałaś 'makdonaldem'. widać, że  byłysmy na angielskim...

[puetwa] - się wie! może napiszę to "ak" z dużych żeby nie było, że ja taka głupia jestem...

[pizza] - a czemu 'a' napisałaś z dużej? [minuta cisza] a! ojeej...

 

Jegomość Prze.:

- eee... yyy... ;

- zawsze zostawia gacie w najbardziej widocznym miejscu pokoju [a później z dziewczynami bierzemy co czystsze i robimy 'galot party' z Leszkiem panny Marz. i skarpetkami w rolach głównych. iha!];

- jest fascynatą kebabów z dużą ilością mięska. i w ogóle mięska. taaak. mięskoooo. w każdej postaci. o każdej porze dnia i nocy. w każdej sytuacji. w każdym miejscu i nie pytajcie co jeszcze w każdym i każdej;

- jest mistrzem słynnych powiedzeń, których nie powstydziliby się najwięksi filozofie. do historii przeszły takie perełki jak: "dzisiaj jest ostatni dzień przed jutrem" lub [przed egzaminem] "ja wiem wszystko, ale nie wiem czy oni wiedzą tak samo jak ja";

- byłby dobrym elvisem,ale jego wrodzona skromność mu na to nie pozwala;

- jeśli chcecie posłuchać historii z prosektorium zgłoście się do niego;

- jego specjalną super mocą jest zdawanie egzaminów w warunkach ekstremalnego kaca i bez nauki [dzieci nie bierzcie z niego przykładu];

- jest trendsetterem [wg profesjonalnego testu w jeszcze profesjonalniejszym piśmie typu Joy, Cosmo];

- schudł 7 kilo i jeszcze kiedyś będzie wyglądał jak ciacho, którym był, gdy jeszcze nie był na żywieniu pizzy;

- jeśli macie jakiś problem zgłoście się do niego. wujek dobra rada zawsze wam pomoże;

- jest zagorzałym komentatorem naszych notek [inaczej miałby wpier... ekhu ekhu];

- jego ulubionym zajęciem w domu jest sen oraz śledzenie sportowych njusów na internecie;

- jest piłkarskim fanatykiem, ze skłonnościami masochistycznymi [oglądanie polskiej reprezentacji]

[pizza] - ale sadomasochistycznymi!

[puetwa] - sado to on by był jakby im coś robił.

[pizza] - on na nich klnie...

- pewnie chciałby, żebyśmy jeszcze napisały, że kocha mięsko...

- wytrzymuje ze mną- pizzą i często znosi puetwę [może jakiś medalik? puetwa poleca ze św. Marią Panną];

- dobrze tańczy, a przynajmniej tak myśli :P ;

- jest mistrzem odtwarzania wokalnego pieśni "Stepie szeroki", ale niestety nam w to nie wierzy...;

- jest zagorzałym fanem doktora albonisty, którego prezentowałyśmy w jednej z poprzednich notek;

- jest kotlecikiem pizzy, podczas gdy ona jest jego sosem (bez zboczonych skojarzeń);

Podczas oglądania książki z pozycjami seksualnymi:

[pizza] - O! Patrzcie dziewczyny! To prawie tak jak ja i Prze. Jak kotlet i sos! Tylko, że my się nie seksimy.

- ma wyrafinowane gusta dotyczące tapet komputerowych ( taki żółw w wodzie morskiej, widziany od dołu i żeby tak na niego z góry promienie słońca padały, a obok przepływała ławica rybek. A on żeby tak płynął... Rozumiecie...? Jak znajdziecie taką to dajcie znać);

- ponieważ nie lubi psów, haniebnie wzgardził mieszkaniem z puetwą, gdyż posiada ona sezonowego psa;

- jest takim uroczym misiakiem fafluniakiem;

- potrafi też być dziki, zwłaszcza jak się nie ogoli;

- pierogi są kulinarnym sensem jego życia [tak tak. pizza siedzi i lepi];

- trzeba mu oddać sprawiedliwość, że zawsze można na niego liczyć;

- ulubionymi czipsami są te solone. i żadne inne [warto tutaj napomknąć pewną posiadówę, gdy to wszyscy zaproszeni przynieśli mu po paczce takowych, mejd baj kerfur. o cholibka! i poszła kryptoreklama...];

- jest upierdliwym zrzędą, ale tylko czasami... ;

- chrapie! ale nie w takim stopniu jak jegomość MarK, którego nie wiemy czy coś przebije. Jemu nawet startujący samolot na Okęciu nie dorównuje...;

- zawsze sumiennie towarzyszy nam na wypadach karaokowych. nie bierze w nich niestety czynnego udziału, gdyż nie wierzy nam, że wierzymy w niego;

- główną jego cechą jest to, że ma totalną zlewę na wszystko co nie zagraża życiu jego i jego bliskich [chociaż nie wszystkich bliskich. tylko tych bliskich najbliższych];

- nienawidzi Liverpool'u;

- jego ulubionym słowem jest 'pier*olę' ;

- o! właśnie wrócił do domu... shit madafaka! ;

- piwo to jego paliwo;

- najbardziej rozwinięty mięsień w jego ciele to mięsień piwny, ponieważ patrz punkt wyżej;

[resztę ewentualnie dokończymy później, jeśli nas nie zabije w międzyczasie ;)]

Update:

- jak słusznie zauważyła panna Sylw. koniecznie wspomnieć trzeba o jego jedynym, niepowtarzalnym, najulubieńszym i najukochańszym Dżonym (czyli poduszce typu "jasiek");

 

pizza & puetwa

*KMO - Kielecki Mistrz Ortografii

czwartek, 08 października 2009, rockujace_swoj_swiat2

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Sylw, 94.254.239.*
2009/10/10 00:49:18
ja bym stanowczo dodała, że ma swoją jedną, ukochaną, wspaniałą, jedyną i niezastąpioną..................


[nie chodzi o pizze....]



Poduszeczkę :] i to na niej wyżywa niepowodzenia naszej reprezentacji :D
-
Gość: pizza, *.chello.pl
2009/10/10 10:58:16
O z poduszeczką to masz rację Sylw... Jak mogłyśmy o tym zapomnieć?! Jak mogłyśmy zapomnieć o Dżonym?!
-
Gość: Fragak, *.chello.pl
2009/10/10 19:46:38
Tak, tak, to właśnie ja tj. znany jako jegomość Prze. - ukochany facet mojej ukochanej pizzy:) Podkreślę może, bo widzę, że pizzy się coś wali ten akt: PIZZY CHŁOPAK ZE MNIE JEST, NIE - puetwy:)Co by tu dużo nie mówić to opis wielce oddaje rzeczywistość (czasem tylko tą w krzywym zwierciadle:P), ale już poinformowałem dziewczyny, że jeden niewybaczalny błąd im się tu zdarzył. Mianowicie bardziej niż newsy na necie wolę sledzić, oglądajac na żywo mecze :D:D
-
Gość: martyna, *.zone8.bethere.co.uk
2009/10/14 14:54:22
ejjjjjj a dlaczego Jegomość Prze nienawidzi Liverpool'u?? ?? :( Domyślam się, że chodzi o drużynę i mam nadzieję, że tylko o nią :P Samo miasto w sobie jest śliczne i niepowtarzalne :D:D (dobra reklama to podstawa :P) To mówiłam ja - mieszkanka Liverpool'u :P:P ;)