RSS
piątek, 20 marca 2009
101 powodów, dla których można kogoś wyrzucić z mieszkania

Zacznijmy od tego, że w życiu trzeba wiedzieć kiedy stać, a kiedy siedzieć

 

I kiedy się już to wie, to można pobawić się w skrajnego dupka i wywalić kogoś z mieszkania pod tak "istotnymi" pretekstami, których przykłady prezentujemy poniżej:

- Pozostawienie piany z płynu do naczyń w nieswojej komorze zlewu.

- Niewyjęcie przez 2 (słownie: dwa) dni(!) wtyczki od pralki z gniazdka.

- Wpuszczenie do mieszkania koleżanki na obcasach (cóż za niecny czyn wymierzony przeciwko płytkom na podłodze).

- Jedzenie w swoim własnym pokoju (niewybaczalne).

- Bronienie własnej prywatności poprzez zaklejenie szybek w drzwiach do pokoju.

- Chodzenie o ósmej rano po korytarzu (cytat Puetwy: " Decybele kroków" ).

- Śmianie się o 17stej ( zawsze, ale nie o 17stej!!! Przecież wszyscy normalni inaczej ludzie o tej porze śpią...).

- Niedolizanie pralki do czysta po praniu.

- Palenie kadzidełek i świeczek we własnym pokoju. Albo sam ich zapach, nawet jeśli ich nie posiadasz.

- Wrzucanie śmieci do własnego śmietnika w pokoju (a właściwie samo posiadanie go).

- Zostawianie włączonego komputera jeśli wychodzisz z pokoju.

- Rozmawianie przez Skype'a.

- Puszczanie pralki na zbyt wysokich obrotach ( już widzimy jak bęben wyskakuje z pralki i taranuje całe mieszkanie...)

- Chowanie wszystkich naczyń z suszarki do szafek.

- Wylewanie za dużej ilości płynu do zmywania naczyń na gąbkę.

- Powieszenie listy dyżurów sprzątania ( to niewybaczalny występek. Nikt nie może wiedzieć kiedy ma sprzątać! Niepewność wymusza posłuszeństwo wiernych.).

- Trzymanie jedzenia w nieswojej części lodówki. (Jegomość Prze. dopowiada "lodówkozamrażarki".)

- Robienie prania częściej niż trzy razy w miesiącu.

- Zostawianie otwartego lub uchylonego okna, gdy wychodzisz.

 

Wyrażamy głęboki podziw dla inwencji twórczej właścicieli pewnego mieszkania, z którymi nieprzyjemność ma egzystować (kolejne trudne słowo! :D ) puetwa. Chciałyśmy też przekazać im kondolencje z powodu utraty mózgów i ogólnego zaniku ludzkich odruchów oraz osobowości :) Ave!

 

PS. Jeżeli i Wy, drodzy, jakże liczni czytelnicy, macie jakieś pomysły, tudzież debilnie skretyniałych współlokatorów- piszcie! Może rzeczywiście dobijemy do 101.

 

pizza i puetwa

17:50, rockujace_swoj_swiat2
Link Komentarze (2) »
Niesamowite zdolności

Dziś rano, dokładnie o godzinie 6:43, doszłam do wniosku, że szczęście i powodzenie w życiu to umiejętność cieszenia się małymi rzeczami... Ja na przykład już wiem, że dzisiejszy dzień będzie wspaniały bo odkryłam w sobie nowe talenty i zdolności. I tak, do listy już posiadanych (pastowanie butów tak, że wyglądają gorzej niż wcześniej, zjadanie paczki żelków w rekordowym tempie, jedzenie rosołu pałeczkami, robienie kosmicznej gęsi z dłoni i wiele wiele innych), dołączam uroczyście dwie nowe :)

Pierwsza to zdolność pryśnięcia sobie w oko pastą do zębów, prosto z tubki. Boli.

Druga to "malowanie" mlekiem na kawie (no nie wiem jak to się fachowo nazywa i jak inaczej to ująć). Walnęłam sobie dziś serduszko. Chociaż bardziej to ono pośladki przypomina... Pewnie kwestia wprawy :]

Moje zdolności naprawdę ubarwiają mi życie :) Dzisiaj mam "ubarwione" oko. Na czerwono. Przez pastę. ...

 

 

PS. Hahaha Puetwo! Już nie ma kosmiEcznej gęsi!

 

Pizza

07:12, rockujace_swoj_swiat2
Link Komentarze (1) »
czwartek, 19 marca 2009
puetwa zapominalska...

Nie wiem jak mogłaś, puetwo zapomnieć o Jol. Przecież pannę Jol miała zagrać bodajże Agnieszka Włodarczyk. Co do reżysera to przeszukam stare notesy z numerami telefonów, może dodzwonię się do Woody'ego ;)

 

Nie ratowaliśmy wczoraj świata, ale za to czegoś się nauczyliśmy- nigdy nie częstuj dziewczyny kabanosem na pierwszej randce. W tym miejscu wypada pozdrowić jegomościa MarR...

 

I dodatkowo- coś z serii "cudowne puenty":

[MarR]- On jest pewnie wściekły, że dałem dupy...

[MarK]- Eee... powinien się cieszyć, że jego córka nie dała.

Uwielbiam monastyrowe wieczory :)

Pizza

 

11:36, rockujace_swoj_swiat2
Link Komentarze (1) »
środa, 18 marca 2009
.tu powinien być tytuł

tytułu nie będzie, gdyż wybitnie ich nie lubię. może pi coś wymyśli później. Teraz nie może,bo oddaje się próbom ratowania świata. myślę, że gdybym jej przeszkodziła mogłoby to się źle skończyć. dla świata... i dla mnie.

Wczoraj pi powiedziała coś niezwykle bystrego [wiadomo. po kawie mózg zaczyna lepiej pracować;) ]:

- myślę, że dzięki temu blogowi nakręcą o nas wszystkich film. wiesz.. jak Lejdis. [tylko, że dużo lepsze:))]

[albo jakoś tak. no w każdym bądź razie sens zachowany]

Zatem drodzy reżyserzy - czekamy na propozycje.

W związku z powyższym zostałam zasypana pytaniami kto kogo zagra. No niestety dziewczyny, na razie mamy do dyspozycji polskie gwiazdy. Też bym chciała, żeby grał mnie ktoś taki jak belucci,a adoracjom ze strony justina t. nie było końca,ale na taką obsadę trzeba jeszcze trochę poczekać [jak już podbijemy usa i chiny zakres możliwości NA PEWNO będzie większy ;)]  zatem rozwiewam wątpliwości:

pu- korba z Lejdis

pi- no za cholerę nigdy nie pamiętam[update: pamiętam! herman.]

sylw- liszowska

aś- widawska [aczkolwiek trwają pertraktacje z panny aś menago - ach te gwiazdy:P]

karo- jungowska

goś-  natalia przybysz ew. schejbal

marz- anna maria jopek

wybór był oczywiście bardzo,ale to bardzo trudny. Wszakże nikt nie odda chociażby w połowie naszych, jakże wspaniałych i wyjątkowych, osobowości. brałyśmy pod uwagę wygląd i charakter samych zainteresowanych, tych które jeszcze o tym nie wiedzą oraz różne źródła wiedzy wszelakiej - począwszy na naszych umysłach, a na 'Party'i 'Życie na gorąco' kończąc. Inne propozycje mile widziane w komentarzach. Skarg i zażaleń nie przyjmujemy.

ps. jako, że różnie w życiu bywa, to z tego miejsca pragnę pozdrowić moją CUDOWNĄ współlokatorkę. mua moniś:*

 

pisała rzecz jasna puuuu :))

 

20:29, rockujace_swoj_swiat2
Link Komentarze (1) »
wtorek, 17 marca 2009
Dzień dobry

Tytuł mistrzowski wykreowała [ będzie tu dużo mądrych wyrazów;) ] Pizza, gdyż ponieważ podzieliłyśmy się robotą. Ja piszę, ona główkuje nad tym jak zakwalifikować to,co ja piszę. Ale nie-tylko[z racji tego, że nasze biedne studenckie łby z przepełnienia wiedzą mają problem z ortografią, niektórze rzeczy mogą być pisane rURZnie. Przepraszamy za utrudnienia w odbiorze tekstu].

[pu]-ej. może wstawimy cytat z tego tu?

[pi]-eeeee... o co chodzi?

[dlaczego pizza zawsze nie jarzy?!]

[dlaczego puetwa nie umie się wysłowić?]

[pu]-no to może wymyśl tytuł do tej pierwszej notki, bo ja tego nie lubię.

[pi]- no dobra. ja to lubię, w zasadzie najbardziej z całego pisania.

[pu]-dajesz

[pi]- no to mooooże 'dzień dobry'? 

[pu]- dobre!

[pi]- mówiłam, że mistrzowska jestem :D

[ach ta skromność :)]

 

I tak oto powstał jakże mistrzowski tytuł o niezwykłej oryginalności.

 

W tym miejscu wypadałoby wyjaśnić skąd pomysł na bloga się zrodził. Siedziałyśmy jak zwykle w 'naszym świecie', który w tamtej chwili wykreował nas na gwiazdy rocka. Miałyśmy dużo pomysłów: tytuły płyt, piosenek, nawet panna aś. na białym jeleniu, który miał biegać w naszym teledysku. Z białym jeleniem to dłuższa historia. Otóż jako, że jesteśmy proekologiczne oraz dbamy o prawa zwierząt, a także chciałybyśmy połączyć wspomnianą już pannę aś. węzłem małżeńskim, wymyśliłyśmy, że uwydatnimy te chęci i dbania w naszym zacnym teledysku. Tak więc będzie panna aś zasuwać przez las na białym jeleniu, trzymając go za rogi- co by nie spadła, z włosem rozwianym i falującą piersią. Niestety jeleń się zagapi i rypnie w drzewo łamiąc sobie nogę. Panna aś., jako dobra niewiasta, weźmie go w swe ramiona i pocałuje w różowy nochal [tak. wiemy. jedzie zoofilią]. I teraz nie uwierzycie: jeleń zmienia się w pięknego księcia. Lekko poirytowany, mówiąc delikatnie, mister jeleńman bierze pannę aś. za kudły i wymierza sprawiedliwość o drzewo [jako, że sądzi, iż to przez nią złamał sobie nogę, tudzież kopytko]. Wszystko się jednak dobrze kończy, wiecie, biorą ślub, mają dużo dzieci, domek z ogródkiem i 400 zł. długu w spółdzielni:) i żyją długą i szczęśliwie

[pi]-noo. rozumiesz. bez żadnych 'ale', bez żadnych zahamowań. po prostu szczęśliwie, pełną piersią.

[pu]-no. panna aś. ma czym żyć ;-)

[pi]-panna aś. Cię zabije. Tylko napisz kto to mówił.

[pu]- taaa. żeby wiedziała kogo zabić.

[z pozdrowieniami dla panny aś:*  i białego jelenia. Mamy nadzieję, że mimo wszystko wystąpicie w teledysku]

[pu]- coś jeszcze?

[pi]- czekaj czekaj. bo my w końcu nie wyjaśniłyśmy skąd się wziął pomysł na tego bloga...

zaaatem stwierdziłyśmy, że jako gwiazdy rocka powinnyśmy mieć swojego schizofrenicznego bloga:D no,bo skoro taka dodzia może, to my tym bardziej.

Szata graficzna jest jeszcze w procesie tworzenia,ale będzie wyrąbana w kosmos [miało być 'wyjebana',ale nie będziemy przeklinać - w końcu mogą nas czytać dzieci, choć osobiście uważamy, że nie powinny], gdyż mamy liczne talenty.

 

notki pierwszej koniec.

pizza i puetwa

 

15:44, rockujace_swoj_swiat2
Link Komentarze (7) »
1 ... 6 , 7 , 8 , 9 , 10